3700 zmian zaszło w nowej wersji Chrome’a. Są to między innymi: rozpoznawanie mowy, domyślna akceleracja 3D, nowa, minimalistyczna ikonka, 27 poprawek bezpieczeństwa i załatany Flash. Są to głównie kosmetyczne zmiany, lecz powinny wpłynąć pozytywnie na szybkość działania przeglądarki (zwłaszcza akceleracja 3D).
Zmiana ikony – może trochę kontrowersyjna, nie każdemu się spodoba, lecz powinna ładnie wpisać się w trend ograniczania wizualnych ozdobników i fajerwerków. Poprawki bezpieczeństwa – nikt tego nie zauważy, a nasze dane będą bezpieczniejsze. Akceleracja 3D CSS przyspieszy otwieranie stron internetowych, a mechanizm rozpoznawania mowy zostanie wykorzystany przez niektóre strony. Starsze wersje Chrome’a powinny już się aktualizować (zresztą poznacie po nowej ikonce), a posiadaczy innych przeglądarek, którzy chcą wypróbować Chrome’a odsyłam tutaj.
Potrzebujesz 30 sekund, aby Firefox 4.0 zaczął działać niespotykanie szybko. Nie chodzi o wyniki benchmarków, a o faktyczne, dużo szybsze ładowanie stron internetowych. Jak to możliwe?
Kiedy wpisujesz adres strony internetowej i naciskasz „Enter”, przeglądarka wysyła zapytanie do serwera i czeka na odpowiedź. Po włączeniu funkcji „pipelining” Firefox będzie wysyłał zamiast jednego, aż 8 zapytań. Efektem tego jest dużo szybsze ładowanie stron internetowych. Na podobnej zasadzie działają popularne akceleratory pobierania plików.
Z niewiadomych przyczyn w przeglądarkach internetowych ta funkcja jest domyślnie wyłączona – za wyjątkiem Opery. Na szczęście jej aktywowanie w Firefoksie jest bajecznie proste, czego użytkownicy Google Chrome mogą tylko zazdrościć.
Aby cud się ziścił, w pasek adresu trzeba wpisać magiczną sekwencję about:config i nacisnąć Enter. Następnie musimy zatwierdzić komunikat, że po zmianie jakichkolwiek opcji może nastąpić koniec świata, więc klikamy na Zachowam ostrożność, obiecuję! Teraz należy w okno wyszukiwania wpisać pipelining i zmienić wszystkie opcje z false na true. Wystarczy na nich dwukrotnie kliknąć. Jedynym wyjątkiem jest network.http.pipelining.maxrequests, gdzie należy kliknąć dwa razy i zmienić wartość 4 na 8. Gotowe, jedyne co musisz jeszcze zrobić to zrestartować Firefoksa.
Google zebrał opinie internautów korzystających z tabletów na temat ich użytkowania. Wyniki są zaskakujące – większość porzuciła lub ograniczyła korzystanie z „głównego” komputera na rzecz tabletów. Zawsze odnosiłem wrażenie, że osoba, która kupuje tablet zarzeka się, że nadal będzie korzystać z laptopa lub komputera stacjonarnego, a urządzenie przenośne będzie jedynie dodatkiem. Wychodzi na to, że jest zupełnie inaczej.
77% respondentów twierdzi, że po zakupie tabletu czas spędzony przed komputerem zmalał. 43% użytkowników tabletów częściej korzysta z tego gadżetu niż z komputera/laptopa. Jedna trzecia przepytanych zauważyła także, że więcej czasu spędza z tabletem niż przed telewizorem. 28% określiło tablet, jako „główne urządzenie”, z którego korzystają. I najdziwniejsze dane – 84% respondentów używa tabletu do… grania (w sumie, jeśli Angry Birds się liczą…).
Pasażerowie snujący się po porcie lotniczym w Kopenhadze otrzymują powiadomienia na komórki, informujące o specjalnych ofertach dostępnych w sklepach „bezcłowych”. Skąd system wie, gdzie są? Namierzając sygnał Wi-Fi z ich sprzętu.
Co prawda mniejszość osób krążących po lotnisku ma urządzenie z włączonym Wi-Fi, ale już możliwość śledzenia ruchów tej grupy w czasie rzeczywistym daje nowe możliwości. Architekci zajmujący się planowaniem lotnisk będą mogli się więcej dowiedzieć o nawykach podróżnych. Służby na lotnisku będą otrzymywać informacje o zagęszczeniu pasażerów w pewnych częściach kompleksu i będą mogły szybciej reagować. Wreszcie marketingowcy uzyskają możliwość kierowania oferty bezpośrednio do osób znajdujących się niedaleko sklepu.
Technologię opracowała genewska SITA. Program znajduje się w fazie testów, ale w kwietniu zostanie uruchomiony w Kopenhadze, a potem na innych lotniskach.
Korzyść dla nas – powszechne i mocniejsze sieci Wi-Fi, z których skorzystamy, czekając na przesiadkę. [Gizmodo, NY Times]
Specjalnie na dzień kobiet udostępniliśmy nasz hot spot w jednej z Gdyńskich restauracji. Zabierzcie swoje Panie i zaskoczcie je nie tylko pięknymi kwiatami ale także pyszną kolacją i … dostępem do facebooka
Nowy hot spot znajduje się ul. Starowiejska 29-35,81-363 Gdyni w restauracji Trio. Oczywiście jak wszystkie nasze hot spoty i ten jest bezpłatny.
Będziemy wdzięczni jeżeli go wypróbujecie i opowiecie nam o Waszych spostrzeżeniach. Albo zalogujecie się do facebooka i napiszecie coś na naszym profilu.
Firma Walkin.pl będąca realizatorem i inicjatorem społecznej akcji INTERNET43 podpisała umowę współpracy ze Zrzeszeniem Kaszubsko-Pomorskim w zakresie współpracy przy realizacji sieci darmowych punktów dostępu do Internetu.
Głównym celem zawartej umowy jest rozwój sieci punktów, bezpłatnego dostępu do Internetu w województwie Pomorskim. Dzięki sieci Internet43 region województwa pomorskiego zwiększy atrakcyjność nie tylko dla mieszkańców danego regionu ale także turystów.
Umowę wspierającą program Internet43 podpisał Łukasz Grzędzicki Prezes Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego ze strony Walkin.pl Wojciech Kąkol.
Pomysłodawca projektu Internet43 Wojciech Kąkol uważa, że jest to kolejny istotny krok w rozwoju sieci bezpłatnych Hot Spotów, a pozyskanie strategicznego Partnera jakim jest ZKP pomoże w rozwoju ekspansji, społecznej idei w województwie Pomorskim.
Na podstawie tej umowy zrzeszenie kaszubsko pomorskie będzie wspierać inicjatywę społeczną Internet43, promować ideę bezpłatnego dostępu do sieci oraz wspomaga w pozyskiwaniu środków i nowych partnerów projektu. Zrzeszenie Kaszubsko-Pomorskie (Kaszëbskò-Pòmòrsczé Zrzeszenié) - organizacja społeczno-kulturalna, zrzeszająca Pomorzan oraz wszystkie osoby, które utożsamiają się z jej celami statutowymi, przede wszystkim wszechstronnym rozwojem Pomorza. (Wikipedia) Inicjatywa społeczna Internet43 – inicjatywa której celem jest udostępnienie możliwie największej ilości mieszkańców Polski bezpłatny dostęp do Internetu. Ruch społeczny Internet43 posiada już swoje punkty w Gdyni tym samym realizując program pilotażowy przed ekspansją na dalsze części kraju.
Jeżeli spędziłeś ostatni kawałek życia zastanawiając się nad tym czego bardziej potrzebujesz tabletu czy netbooka to technika przechodzi Ci na ratunek.
EasyNote Butterfly Touch Edition to nowe na rynku urządzenie, które łączy w sobie mobilność i łatwość obsługi tabletu z wszechstronnością i wydajnością notebooka. Urządzenie wyposażono w dotykowy ekran LED o przekątnej 11,6 cala (29 cm) i rozdzielczości 1366×768, który po obróceniu o 180 stopni pozwala zamienić laptopa Packard Bell w pełnowartościowy tablet.
Za wydajność Butterfly Touch Edition odpowiada dwurdzeniowy procesor Intel Core 2 Dual SU4100 wspierany przez 2 GB pamięci RAM. Do generowania grafiki służy zintegrowany układ graficzny Intel GMA 4500MHD. Taka konfiguracja zapewnia długi czas działania na baterii. Korzystając ze standardowego, sześciokomorowego ogniwa o pojemności 5600 mAh urządzenie może pracować do 8 godzin. Waga komputera to 1,6 kg.
Po obróceniu ekranu Butterfly Touch Edition możemy bezproblemowo, za pomocą dotykowego interfejsu, nawigować w sieci czy korzystać z funkcji multimedialnych urządzenia. Ponadto, najnowszy EasyNote został wyposażony w kartę WiFi, kamerę internetową VGA z mikrofonem, czytnik kart pamięci flash (5 w 1), 3 porty USB oraz złącza D-Sub i HDMI. Jako dodatkową opcję możemy wybrać również moduł Bluetooth oraz moduł 3G. Packard Bell EasyNote Butterfly Touch Edition dostępny jest w dwóch wersjach kolorystycznych. czarnej lub czerwonej. Urządzenie sprzedawane jest z preinstalowanym systemem Microsoft Windows 7 Home Premium oraz pełną wersją pakietu graficznego Adobe Photoshop Elements 7. A cena tego urządzenia została ustalona na 2249 PLN. więc jest całkiem przystępna.
P.S. Urządzenie genialnie sprawdza się do korzystania z hot spotów.
Wieści prosto z Mobile World Congress 2011 w Barcelonie – oto nowy tablet od Samsunga – Galaxy Tab 10.1 pod kontrolą systemu Android Honeycomb. Tablet jest łudząco podobny do Motoroli Xoom, także pod względem specyfikacji.
10 calowy wyświetlacz o rozdzielczości 1280×800 pikseli jest o 3 cale większy od swojego poprzednika, Galaxy Taba. Sercem tabletu jest dwurdzeniowy, gigahercowy procesor Tegra 2, który umożliwi płynne odtwarzanie filmów w jakości 1080p, co jest raczej zbyteczną funkcją, ponieważ tablet nie został wyposażony w wyjście HDMI.
Dwie kamery, jedna z przodu (2 megapiksele) i z tyłu (8 megapikseli), umożliwią prowadzenie wideo-rozmów i nagrywanie filmów w rozdzielczości Full HD 1080p z szybkością 24 klatek na sekundę. Wyjście słuchawkowe i głośnik stereo powinny wystarczyć dla podstawowych funkcji multimedialnych.
Tablet został wyposażony w żyroskop, akcelerometr (przyspieszeniomierz, jak wolą niektórzy) i czujnik zbliżenia. Pojemność pamięci dostępnej dla użytkownika to 16 lub 32 GB. Z siecią bezprzewodową połączymy się we wszystkich standardach, także „n”. Wymiary tabletu to 24,6 x 17 x 1 cm, waga 600 g. Pojemność baterii wynosi 6860 miliamperogodzin.
Wystarczy tylko czekać na premierę i ostateczną cenę. Bardzo podobny Xoom został wyceniony na 800 dolarów, jeśli Tabowi 10.1 uda się zejść poniżej tego pułapu, to może odnieść komercyjny sukces.
Fińska Nokia (która de facto produkuje swoje aparaty w Chinach) połączyła siły z Amerykańskim gigantem Microsoftem. Co to oznacza ? Po pierwsze pojawianie się Windowsa 7 (mobile) w aparatach Nokii. Jakiś czas temu Stephen Elop (prezes Nokii), poddał się samokrytyce i nie zostawił suchej nitki na fińskim koncernie. Fakt że są to niezawodne telefony już dziś nie wystarczy, oto fragment komunikatu wypowiedzi Stephena:
Pierwszy iPhone pojawił się na rynku w 2007 roku, a my nadal nie mamy produktu, który mu dorównuje. Android pojawił się zaledwie dwa lata temu, a już w tym tygodniu odebrał nam palmę pierwszeństwa w liczbie sprzedawanych smartfnów. Nie do wiary!
Dziś pojawił się ogromny zespół na rynku Nokia oraz Microsoft który może zagrozić pozycji Apple. Specjaliści od niezawodnych telefonów połączyli siły z twórcami najpopularniejszego systemu operacyjnego. Co z tego wyniknie. Zapewne niebawem przekonamy się sami.
Tymczasem zobaczcie wideo które komunikuje o mariażu obu koncernów.
NoteSlate- nowy tablet którego zastosowanie ma zabić punkty ksero oraz drukarnie produkujące zeszyty. Tablet ten nie jest zwykłym tabletem jest zeszytem XXI wieku. Posiadający 13 calowy wyświetlacz jest pokryty e-papierem na którym możemy tworzyć nieskończenie wiele notatek w różnych kolorach. Koniec ze stertą zeszytów i kolejką do ksero. TO urządzenie obsługuje WiFi oraz standardowe formaty wymiany plików, co zapewni szybką wymianę notatek.
Miłą niespodzianką jest fakt że kosztuje zaledwie 100 dolarów! Od czerwca będzie dostępny w dystrybucji w USA.